Wyobraź sobie leniwe niedzielne przedpołudnie: słońce wpada przez okno, w kuchni unosi się zapach podsmażonej cebuli i czosnku, a stół czeka na coś prostego, ale pełnego smaku. Tak właśnie powstała ta frittata – moja ulubiona historia z kategorii Na słono, idealna na śniadania i brunche, kiedy chcę poczuć ciepło domu i orzeźwiającą nutę lata dzięki pieczonym pomidorkom. To danie to mój ratunek, gdy przychodzą goście nagle lub gdy potrzebuję czegoś, co nakarmi zarówno ciało, jak i duszę.
Składniki:
- 6 dużych jajek (najlepiej świeżych)
- 50 ml mleka lub śmietanki 12% (dla kremowości)
- 300 g pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
- 150 g świeżego szpinaku (mytego i posiekanego)
- 120 g sera feta, pokruszonego
- 1 średnia cebula, cienko pokrojona
- 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżka masła (opcjonalnie, do podsmażenia)
- Sól i świeżo zmielony czarny pieprz do smaku
- 1 łyżeczka suszonego oregano lub mieszanki ziół prowansalskich
- Świeża bazylia do podania (kilka listków)
- Opcjonalnie: garść pokrojonej w kostkę wędzonej szynki lub cienko pokrojonej cukinii
Przygotowanie:
- Rozgrzej piekarnik do 190°C (góra-dół). Na blasze wyłóż papier do pieczenia, ułóż przekrojone pomidorki skórką do góry, skrop 1 łyżką oliwy, posyp szczyptą soli i piecz 12–15 minut, aż lekko się pomarszczą i zaczną karmelizować.
- W misce roztrzep jajka z mlekiem, dopraw solą, pieprzem i oregano. Odstaw na chwilę, żeby smaki się połączyły.
- Na średniej patelni, nadającej się do piekarnika, rozgrzej 1 łyżkę oliwy i masło. Podsmaż cebulę na złoto (ok. 5 minut), dodaj czosnek i smaż jeszcze 30 sekund.
- Dodaj szpinak na patelnię i mieszaj, aż zwiędnie (1–2 minuty). Jeśli używasz szynki lub cukinii, dodaj je teraz i podsmaż krótką chwilę.
- Rozłóż równomiernie na patelni podsmażone warzywa, wylej masę jajeczną, posyp pokruszoną fetą. Na wierzchu ułóż upieczone pomidorki.
- Smaż na średnim ogniu 2–3 minuty, aż brzegi zaczną się ścinać, a środek będzie jeszcze lekko płynny. Wstaw patelnię do rozgrzanego piekarnika i piecz 10–12 minut, aż frittata będzie dobrze ścięta, a wierzch lekko złocisty.
- Wyjmij z piekarnika, odczekaj 3–5 minut, posyp świeżą bazylią i pokrój na kawałki. Podawaj ciepłą lub w temperaturze pokojowej z chrupiącym pieczywem lub sałatką.
Wskazówka (Story Tip):
Ta frittata to moja przepisowa baza – często improwizuję: dodaję pieczone papryki, podsmażone pieczarki, czy plasterki chorizo, jeśli mam ochotę na bardziej wyrazisty smak. Jeśli planujesz zrobić ją wcześniej, upiecz frittatę, schłodź i przechowuj w lodówce do 48 godzin; przed podaniem podgrzej w piekarniku 8–10 minut, żeby odzyskała świeżość. Pro tip: pieczone pomidorki można przygotować dzień wcześniej – ich słodycz tylko się pogłębia i nadaje całemu daniu magicznej głębi.
Ta historia posiłku zawsze przypomina mi niedziele spędzone z przyjaciółmi – prostota, ciepło i dużo rozmów przy stole. Pokochasz tę frittatę za łatwość przygotowania i możliwość modyfikacji pod własny gust. A Ty – jaką wariację tej frittaty wypróbujesz najpierw i z kim chciałbyś ją dzisiaj zjeść?
