Wstęp (Historia Posiłku)
Pamiętam zimne popołudnia z dzieciństwa, kiedy mój dom wypełniał się zapachem bulionu – ciepły, złocisty i obiecujący ukojenie. To był rosół mojej babci: prosty, ale niezwykle domowy, gotowany powoli, z cierpliwością i rozmowami przy kuchennym stole. Dla mnie ten przepis to nie tylko zupa – to historia tradycji, niedzielnych obiadów i powrotów do zdrowia po przeziębieniu. Dziś, jako Marcin z Your Meal Story, dzielę się tym przepisem z Wami – to nasza opowieść o tradycyjnym rosole, który łączy pokolenia.
Składniki
- 1 cały kurczak lub kura (około 1,5–2 kg) – możesz użyć mieszanki skrzydełek i ud, jeśli wolisz
- 3–3,5 l zimnej wody
- 2 duże marchewki
- 1 pietruszka (korzeń)
- 1 mały seler (korzeń)
- 1 por (biała część)
- 1 duża cebula (opierzona i przypalona na suchej patelni dla koloru)
- 2–3 ząbki czosnku (opcjonalnie)
- 2 liście laurowe
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 10–12 ziaren pieprzu czarnego
- 1 pęczek świeżej natki pietruszki
- 1 łyżeczka soli (do smaku, najlepiej więcej przyprawić pod koniec)
- mała garść makaronu nitki lub kluski lane (opcjonalnie)
Przygotowanie
- Kurczaka umyj i oczyść. Włóż do dużego garnka i zalej zimną wodą (3–3,5 l). Zaczynam zawsze od zimnej wody – dzięki temu smak powoli się wydobywa.
- Postaw garnek na średnim ogniu i powoli doprowadź do wrzenia. Gdy pojawi się piana, delikatnie ją zdejmuj łyżką cedzakową – klarowny rosół jest dla mnie świętością.
- Po pierwszym zagotowaniu dodaj całą cebulę, którą wcześniej przypaliłem nad ogniem lub na suchej patelni – to dodaje rosołowi głębokiego, złocistego koloru i lekko karmelowego aromatu.
- Dodaj marchew, pietruszkę, seler i por w dużych kawałkach. Dorzuć liście laurowe, ziele angielskie i pieprz. Jeśli lubisz czosnek, dodaj kilka ząbków. Zmniejsz ogień do bardzo małego – rosół powinien się tylko lekko
