Wyobraź sobie leniwy, niedzielny poranek: światło wpada przez firankę, w kuchni unosi się zapach cytryny i ciepłego masła. Ja zawsze mam takie poranki, kiedy chcę przygotować coś prostego, a jednocześnie wyjątkowego – to moja historia poranka z ricottą. Te ricottowe placuszki to mój sposób na świętowanie małych chwil. Pamiętam, jak robiłem je pierwszy raz dla przyjaciół na bruncha; ich milczenie przy stole i potem głośne zachwyty były najlepszą nagrodą. To przepis z kategorii Na słodko, idealny na śniadanie, leniwy brunch czy moment, gdy chcesz poczuć trochę domowego ciepła.
Składniki
- 250 g serka ricotta (dobrze odsączonego)
- 2 jajka (temperatura pokojowa)
- 100 ml mleka (może być roślinne)
- 120 g mąki pszennej (można użyć mieszanki bezglutenowej)
- 2 łyżki cukru trzcinowego lub zwykłego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- Szczypta soli
- Skórka otarta z 1 cytryny
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
- Masło lub olej do smażenia
- Do podania: miód lub syrop klonowy, świeże owoce (maliny, borówki), prażone migdały lub orzechy
Przygotowanie
- W dużej misce wymieszaj ricottę z jajkami, mlekiem, skórką z cytryny i ekstraktem waniliowym. Używam trzepaczki, żeby masa była gładka, ale nie musisz jej całkowicie odmiksować – ma pozostać lekko puszysta.
- W innej misce przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaj cukier i szczyptę soli. Krótko wymieszaj.
- Połącz składniki suche z mokrymi. Mieszaj delikatnie, tylko do momentu, gdy składniki się połączą – zbyt długie mieszanie odbierze placuszkom puszystość. Ciasto będzie gęstsze niż na klasyczne naleśniki.
- Jeśli masz czas, odstaw ciasto na 10 minut – proszek do pieczenia zacznie pracować, a smak się przegryzie.
- Rozgrzej patelnię na średnio-niskim ogniu i dodaj niewielką ilość masła lub oleju. Nakładaj porcje ciasta (ok. 2 łyżki na jeden placuszek) formując nieduże krążki.
- Smaż przez 2–3 minuty, aż na powierzchni pojawią się bąbelki i brzegi lekko się zetną, następnie przewróć i smaż kolejne 1–2 minuty na złoty kolor. Nie przyciskaj placuszków łopatką – zachowają wtedy swoją lekkość.
- Gotowe układaj na talerzu, możesz trzymać je w ciepłym piekarniku (ok. 80°C) do czasu podsmażenia reszty porcji.
- Podawaj z miodem lub syropem klonowym, świeżymi owocami i prażonymi migdałami. Ja często dodaję też odrobinę jogurtu naturalnego dla kontrastu kwaskowego.
Wskazówka (Story Tip)
Jeśli chcesz, aby placuszki były jeszcze bardziej kremowe, użyj pół na pół ricotty i serka mascarpone – to mały trik, który stosuję, gdy chcę zaimponować gościom. A jeśli zostanie Ci trochę placków, doskonale przechowują się w lodówce do 2 dni; wystarczy podgrzać je krótko na patelni lub w tosterze. Możesz też przygotować większą porcję ciasta i smażyć placuszki prosto z zamrażarki – przed podaniem wystarczy kilka minut na patelni.
To moja historia o prostocie i smaku, który potrafi odmienić zwykły poranek. Pokochasz ich delikatność i możliwość komponowania ulubionych dodatków. A Ty – jakie dodatki do słodkich placuszków najbardziej kochasz i który sekret sprawia, że Twoje śniadania są wyjątkowe?
