Wstęp (Historia Posiłku)
Uwielbiam poranki, które zaczynają się powoli – zapachem kawy, cichym słońcem wpadającym przez okno i przyjemnym brakiem pośpiechu. Ten przepis to moja mała opowieść o jednym z takich poranków: miałem gości, było niedzielne lato, a ja chciałem ich zaskoczyć czymś lekkim, pachnącym cytryną i miękkim jak chmurka. Wyszły z tego puszyste placuszki z ricotty, które pachniały wspomnieniami dzieciństwa i dorosłą nutą elegancji dzięki odrobinie mascarpone i świeżych owoców. To idealna historia na kategorię „Na słodko” – śniadanie albo brunch, który sprawia, że dzień zaczyna się od uśmiechu.
Składniki
- 250 g ricotty (najlepiej domowa lub dobrej jakości z serniczego bloku)
- 2 duże jajka, białka i żółtka oddzielone
- 40 g cukru (ok. 2 łyżki + 1 łyżeczka)
- 60 g mąki pszennej (można zamienić na bezglutenową mieszankę 1:1)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- skórka otarta z 1 cytryny i 1 łyżeczka soku z cytryny
- 2 łyżki mleka (opcjonalnie więcej dla luźniejszej konsystencji)
- masło klarowane lub olej do smażenia
- do podania: mascarpone lub jogurt grecki, syrop klonowy lub miód, świeże owoce (np. maliny, borówki), cukier puder)
Przygotowanie
- Przygotuj wszystkie składniki i oddziel białka od żółtek. Białka wstaw do miski, żółtka połącz z ricottą.
- Do miski z ricottą dodaj żółtka, cukier (2 łyżki), skórkę i sok z cytryny oraz 2 łyżki mleka. Utrzyj wszystko delikatnie trzepaczką lub łyżką, aby masa była gładka.
- Przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli, następnie dodaj do masy serowej. Wymieszaj tylko do połączenia; masa powinna być gęsta, ale nie sucha. Jeśli za gęsta – dodaj jeszcze 1 łyżkę mleka.
- Ubite białka: ubij białka na sztywną pianę, stopniowo dodając pozostałą łyżeczkę cukru, aż piana będzie błyszcząca i stabilna.
- Delikatnie wmieszaj 1/3 piany do masy ricottowej, żeby ją rozluźnić, a potem resztę piany składami ruchami (od dołu do góry), aby nie zniszczyć napowietrzenia. To dzięki pianie placuszki będą puszyste.
- Rozgrzej patelnię na średnim ogniu i dodaj odrobinę masła klarowanego. Nakładaj łyżką porcje ciasta (ok. 2 łyżki na placuszek), zachowując odstępy. Smaż 2–3 minuty, aż powierzchnia się zetnie i pojawią się bąbelki.
- Delikatnie przewróć placuszki na drugą stronę i smaż jeszcze 1–2 minuty, aż będą złociste. Nie przegrzewaj patelni – zbyt wysoka temperatura spali zewnątrz, nie dopuszczając do środka dobrego wyrośnięcia.
- Podawaj natychmiast: na ciepło, z kleksem mascarpone lub jogurtu, polane syropem klonowym, posypane świeżymi owocami i odrobiną cukru pudru. Ja często dodaję też kilka listków mięty dla świeżości.
Wskazówka (Story Tip)
Najważniejszy sekret tych placuszków to dobre ubite białko i delikatne składanie piany – to daje im lekkość jak chmurka. Jeśli chcesz przygotować je wcześniej, usmaż na spokojnie, a potem trzymaj w piekarniku nagrzanym do 90–100°C na kratce, wtedy pozostaną miękkie. Możesz też zrobić wersję z waniliowym ricottowym kremem: wymieszaj ricottę z 2 łyżkami mascarpone i 1 łyżeczką ekstraktu waniliowego – to moja wersja na świętowanie małych zwycięstw. A Ty – jakie dodatki dodałbyś do swoich placuszków, żeby uczynić poranek jeszcze bardziej wyjątkowym?
