Jestem Marcin i zawsze wspominam to danie jako moją małą ucieczkę od zimowych szarości. Wyobraź sobie popołudnie, gdy na dworze chłodno, a w kuchni unosi się zapach prażonej cebuli, imbiru i curry. To nie tylko przepis – to historia ratunku po długim dniu, historia spotkania przyjaźni przy jednym garnku i historia jedzenia, które potrafi rozgrzać zarówno ciało, jak i serce. To wegańskie curry z batatami i ciecierzycą przygotowuję, gdy potrzebuję czegoś prostego, sycącego i pełnego aromatu. Pokochasz to, jeśli lubisz gęste, kremowe smaki bez użycia produktów odzwierzęcych. Przepis jest jednogarnkowy, gotowy w około 35-40 minut i wystarcza dla 4 osób.
Składniki
- 2 łyżki oleju kokosowego lub roślinnego
- 1 duża cebula, drobno posiekana
- 3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
- 2 cm kawałek świeżego imbiru, starty
- 1 łyżka czerwonej pasty curry lub 2 łyżeczki curry w proszku
- 1 łyżeczka mielonego kminu
- 1 łyżeczka kurkumy
- 2 średnie bataty (ok. 700 g), obrane i pokrojone w kostkę
- 1 puszka (400 g) ciecierzycy, odsączonej i opłukanej
- 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
- 400 g pokrojonych pomidorów z puszki lub 3-4 świeże pomidory, pokrojone
- 200 ml bulionu warzywnego
- garść świeżego szpinaku lub jarmużu
- sok z 1 limonki
- świeża kolendra do podania (opcjonalnie)
- sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Przygotowanie
- Rozgrzewam duży garnek na średnim ogniu i dodaję olej. Wrzucam posiekaną cebulę i smażę około 5 minut, aż będzie miękka i lekko złocista.
- Dodaję czosnek i starty imbir, mieszam przez 30 sekund, aż uwolnią aromat. Następnie dorzucam pastę curry (lub curry w proszku), kmin i kurkumę. Smażę około 1 minuty, mieszając, aby przyprawy się podprażyły.
- Wkładam pokrojone bataty i mieszam, by oblepiły się przyprawami. Smażę 2-3 minuty, żeby bataty zaczęły się lekko rumienić.
- Wlewam pomidory z puszki i bulion warzywny. Zagotowuję, po czym zmniejszam ogień i duszę pod przykryciem przez 10-12 minut, aż bataty będą prawie miękkie.
- Dodaję odsączoną ciecierzycę i mleko kokosowe. Dokładnie mieszam i gotuję na wolnym ogniu kolejne 6-8 minut, aż sos zgęstnieje, a smaki się połączą. Jeśli sos jest zbyt gęsty, dodaj odrobinę wody lub bulionu.
- Tuż przed końcem wrzucam szpinak lub jarmuż, mieszam aż zwiędnie. Doprawiam sokiem z limonki, solą i pieprzem do smaku.
- Podaję gorące, posypane świeżą kolendrą. Świetnie smakuje z ryżem basmati, kaszą jaglaną lub świeżym chlebem naan (wegańskim).
Wskazówka (Story Tip)
Moja ulubiona sztuczka to przygotować większą porcję i przechować w lodówce – smaki zyskują z czasem, a kolejne dni są jeszcze lepsze. Jeśli chcesz wersji bardziej kremowej, zmiksuj część curry blenderem ręcznym na gładki krem, zanim dodasz ciecierzycę. Dla ostrości dodaj 1 świeżą papryczkę chili lub 1/2 łyżeczki płatków chili. To danie jest idealne jako ratunek po pracy, na wspólne niedzielne obiadowe spotkanie lub jako comfort food podczas deszczowego wieczoru. Gotując je, zawsze przypominam sobie rozmowy z przyjaciółmi przy jednym stole i ciepłe światło lampy na kuchennym stole – prostota, która łączy.
Czy macie swoje ulubione przyprawy lub dodatki, które dodajecie do wegańskiego curry, aby było jeszcze bardziej domowe?
