Historia sernikowych placuszków na słodko – mój leniwy brunch z ricottą

Historia sernikowych placuszków na słodko – mój leniwy brunch z ricottą

Wstęp (Historia Posiłku)

Wyobraź sobie leniwy, niedzielny poranek: słońce powoli wchodzi przez okno, w kuchni unosi się zapach cytryny i skórki pomarańczy, a Ty masz ochotę na coś słodkiego, ale nie na zwykłe naleśniki. Tak powstała moja historia sernikowych placuszków – przepis, który łączy puszystą strukturę sernika z domową prostotą placuszków. Przyrządzam je, kiedy chcę poczuć trochę święta w zwyczajnym dniu, kiedy zapraszam przyjaciół na brunch albo kiedy chcę pocieszyć kogoś kubłem ciepła i słodyczy. To danie idealnie wpisuje się w kategorię „Na słodko” – jest kremowe, lekko kwaskowe od cytryny i działa jak mały rytuał, który mówi: „Dziś dbamy o siebie”.

Składniki

  • 250 g ricotty (dobrze odsączonej)
  • 2 jajka (w temperaturze pokojowej)
  • 50 g cukru trzcinowego lub drobnego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • skórka starta z 1 cytryny
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 80 g mąki pszennej (można 50/50 z mąką owsianą)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • masło klarowane lub olej do smażenia
  • do podania: miód lub syrop klonowy, świeże owoce (truskawki, borówki), jogurt grecki lub kwaśna śmietana

Przygotowanie

  1. W misce ubijam jajka z cukrem, aż masa stanie się jaśniejsza i lekko puszysta (ok. 2 minuty mikserem albo energicznie trzepaczką przez 3-4 minuty).
  2. Dodaję ricottę, ekstrakt waniliowy, startą skórkę i sok z cytryny. Mieszam delikatnie, aż składniki się połączą – masa powinna być kremowa, ale nie za rzadka.
  3. W osobnej miseczce łączę mąkę, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Przesiewam ją do masy serowej i mieszam tylko do momentu połączenia. Jeśli masa wydaje się za gęsta, dodaję 1–2 łyżki mleka.
  4. Rozgrzewam patelnię na średnim ogniu i dodaję niewielką ilość masła klarowanego lub oleju. Kiedy tłuszcz jest gorący (ale nie dymi), nakładam porcje ciasta łyżką – formuję niewielkie placuszki o średnicy około 8 cm.
  5. Smażę placuszki 2–3 minuty z każdej strony, aż będą złociste i sprężyste. Jeśli środek się zbytnio rumieni, zmniejszam ogień – ricotta powinna pozostać kremowa w środku.
  6. Gotowe układam na talerzach, polewam miodem lub syropem klonowym, dodaję świeże owoce i łyżkę jogurtu greckiego. Podaję od razu, póki są ciepłe i pachnące cytryną.

Wskazówka (Story Tip)

Kiedy chcę dodać placuszkom głębi smaku i trochę chrupnięcia, podsmażam cienkie plasterki migdałów na suchej patelni i posypuję nimi gotowe placki tuż przed podaniem. Innym moim trikiem jest dodanie 1 łyżki sera mascarpone do ricotty – wtedy smak staje się jeszcze bardziej „sernikowy”. Jeśli planujesz podać je na większe śniadanie, przygotuj masę wcześniej i trzymaj w lodówce – smażysz wtedy świeże placuszki na gorąco, a zapach w całym domu robi najlepsze wrażenie.

To prosty, ale emocjonalny przepis, który opowiada o chwilach, gdy chcemy celebrować poranek bez wielkiego przygotowania. Placuszki są idealne na słodki brunch, randkę śniadaniową albo spotkanie z przyjaciółmi, przy którym rozmawiamy bez pośpiechu. A Ty – jakie słodkie śniadanie najbardziej przywołuje u Ciebie wspomnienia i czy spróbujesz dodać do tych placuszków coś swojego?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *