Wstęp (Historia Posiłku)
Uwielbiam poranki, które nie spieszą się z planem. Kiedyś, w małym mieszkaniu z widokiem na kamienice, pewien deszczowy weekend przerodził się w najpyszniejszy brunch jaki pamiętam – szakszuka pachnąca papryką, czosnkiem i dymną słodyczą pieczonych pomidorów. To danie zawsze kojarzy mi się z długimi rozmowami przy kubku mocnej kawy, śmiechem i zapachem przypraw unoszącym się po całym mieszkaniu. Szakszuka to dla mnie kwintesencja kategorii „Na słono” w śniadaniach i brunchach: proste składniki, mocny charakter i efekt „wow” przy minimalnym wysiłku. Dziś dzielę się moją wersją – z fetą, świeżą pietruszką i odrobiną ostrości – idealną na spotkanie przyjaciół albo na leniwy poranek tylko dla siebie.
Składniki
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 średnia cebula, drobno posiekana
- 1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę
- 3 ząbki czosnku, posiekane
- 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki (opcjonalnie)
- 1/4 łyżeczki płatków chili (lub do smaku)
- 1 puszka (400 g) krojonych pomidorów lub 500 g świeżych, dojrzałych pokrojonych pomidorów
- 3–4 jajka
- 50 g sera feta, pokruszonego
- Sól i świeżo zmielony czarny pieprz
- Świeża pietruszka albo kolendra do posypania
- 2 łyżki soku z cytryny (opcjonalnie, dla świeżości)
- Pieczywo do podania (chleb wiejski, pita lub grzanki)
Przygotowanie
- Rozgrzewam patelnię: Na średniej patelni rozgrzewam oliwę na średnim ogniu.
- Smażę warzywa: Dodaję cebulę i smażę 4–5 minut, aż zmięknie. Dorzucam paprykę i smażę kolejne 5 minut, aż zmięknie, ale zachowa lekki kształt.
- Dodaję przyprawy i czosnek: Dodaję czosnek, słodką paprykę, wędzoną paprykę i płatki chili. Smażę 30–60 sekund, aż przyprawy uwolnią aromat.
- Wkładam pomidory: Wlewam pomidory, doprawiam solą i pieprzem. Gotuję na małym ogniu 8–10 minut, aż sos lekko zgęstnieje. Jeśli używasz świeżych pomidorów, czas może być dłuższy.
- Formuję zagłębienia: Łyżką robię w sosie 3–4 małe zagłębienia na jajka.
- Wbijam jajka: Ostrożnie wbijam jajka w każde zagłębienie. Przykrywam patelnię i gotuję na małym ogniu 5–8 minut, aż białka się zetną, a żółtka pozostaną lekko płynne. Jeśli lubisz bardziej ścięte żółtko, zostaw dłużej.
- Dodaję fetę i zioła: Posypuję pokruszoną fetą i świeżą pietruszką. Skropię odrobiną soku z cytryny, jeśli chcę dodać świeżości.
- Podanie: Podaję od razu z chrupiącym pieczywem, które świetnie zbiera sos. Najlepiej smakuje od razu, gdy jajka są jeszcze ciepłe i kremowe.
Wskazówka (Story Tip)
Mały trik ode mnie: Jeśli przygotowujesz szakszukę dla większej grupy, możesz zrobić ją w żaroodpornej patelni lub naczyniu: przygotuj sos na kuchence, wbij jajka i dokończ w piekarniku (180°C) przez 8–12 minut. Dodatek sera feta możesz zamienić na kawałki koziego sera lub szczyptę parmezanu, a zioła – na świeże liście bazylii. Szakszuka świetnie znosi też dodatki: chorizo, wędzoną szynkę albo pieczone bakłażany. To danie, które opowiada historię każdej kuchni, do której je zabierzesz – dlaczego więc nie zrobić z niego swojej weekendowej tradycji?
Jak Wy serwujecie swoje ulubione brunchowe dania na słono – macie własne modyfikacje szakszuki, które warto wypróbować?
