Wstęp (Historia Posiłku)
Wyobraź sobie niedzielne przedpołudnie – słońce przeciska się przez firanki, kawa paruje, a ja kręcę się po kuchni w kapciach, szukając czegoś prostego, ale wyjątkowego. To jeden z tych momentów, kiedy chcę czegoś na słono, co pachnie cebulą i masłem, co można podać do stołu prosto z piekarnika i usiąść razem z rodziną bez pośpiechu. Tak narodziła się moja tarta z porami, boczkiem i fetą – historia posiłku idealnego na leniwy brunch, kiedy smak i czas mają znaczenie.
Składniki
- 1 opakowanie ciasta kruchego (ok. 230–250 g) lub domowe ciasto kruche na spód (200 g mąki, 100 g masła, 1 jajko, szczypta soli)
- 3 duże pory (tylko biała i jasnozielona część), pokrojone w półtalarki
- 150 g wędzonego boczku, pokrojonego w kostkę
- 3 jajka
- 200 ml śmietanki 30% lub 18% (można mieszać)
- 100 g sera feta, pokruszonego
- 80 g tartego sera żółtego (np. cheddar, gouda)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżka masła
- Sól i świeżo zmielony czarny pieprz do smaku
- szczypta gałki muszkatołowej (opcjonalnie)
- garść świeżej pietruszki lub szczypiorku do posypania
Przygotowanie
- Rozgrzej piekarnik do 180°C (grzanie góra-dół). Jeśli używasz ciasta kruchego ze sklepu, wyjmij je wcześniej, aby nie było zbyt zimne.
- Jeśli robisz ciasto domowe: w misce posiekaj mąkę z zimnym masłem, dodaj jajko i szczyptę soli. Szybko zagnieć, uformuj kulę, zawiń w folię i schłódź 20–30 minut. Rozwałkuj na ok. 3 mm i wyłóż formę do tarty (24–26 cm). Nakłuj spód widelcem.
- Podpiecz spód tarty przez 10–12 minut pod obciążeniem (papier + suchy groch/ryż) lub bez – aż zacznie się lekko rumienić. Wyjmij i ostudź nieco.
- Na patelni rozgrzej oliwę i masło. Wrzuć pokrojony boczek i smaż, aż będzie złocisty i częściowo chrupiący. Wyjmij boczek łyżką cedzakową i odstaw.
- Na tej samej patelni podsmaż pory na tłuszczu po boczku przez 6–8 minut, aż zmiękną i lekko się skarmelizują. Dopraw solą i pieprzem. Jeśli pory puszczą dużo soku, odparuj go na patelni.
- W misce roztrzep jajka ze śmietanką, dodaj gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Wmieszaj połowę tartego sera żółtego.
- Na podpieczony spód tarty wyłóż równomiernie podsmażone pory, posyp boczkiem i pokruszoną fetą. Zalej masą jajeczno-śmietankową. Posyp resztą sera żółtego.
- Piekarnik ustaw na 180°C. Piecz tartę 25–30 minut, aż masa się zetnie, a wierzch lekko się zarumieni. Po upieczeniu odstaw na 5–10 minut przed pokrojeniem – dzięki temu kromki będą pięknie się kroić.
- Przed podaniem posyp świeżą pietruszką lub szczypiorkiem. Podawaj ciepłą, z sałatką z rukoli i dressingiem z oliwy i cytryny lub z ulubioną konfiturą pomidorową.
Wskazówka (Story Tip): Jeśli chcesz wersję wegetariańską, zamiast boczku użyj wędzonej papryki i kilku łyżek pokrojonych suszonych pomidorów dla głębi smaku. Możesz też przygotować tartę dzień wcześniej i podgrzać ją w piekarniku 10–12 minut – smaki się wtedy przegryzą, a ty zyskasz więcej porannego spokoju.
Ta tarta to dla mnie synonim leniwego weekendu – prosty spód, kremowe wnętrze jajek, słodycz podpieczonych porów i słony akcent fety, który przypomina mi obiady u babci. Pokochasz ją, bo jest uniwersalna: świetna na brunch z przyjaciółmi, na rodzinny piknik albo jako sposób na wykorzystanie resztek z lodówki. A Ty – jak lubisz podawać śniadania na słono w weekendy i co najchętniej dodajesz do swojej wymarzonej tarty?
