Pierwszy raz zrobiłem tę przystawkę w upalny wieczór, kiedy goście wpadli bez zapowiedzi. Miałem w lodówce parę pomidorów, kilka plastrów bagietki i kawałek sera ricotta – pomysł narodził się z konieczności. Później, przy kolejnym spotkaniu w chłodniejszy dzień, zamiast świeżych pomidorów użyłem ciepłych, pieczonych papryk i fetą. Obie wersje zadziałały jak najlepszy duet: jedna orzeźwiająca i lekka, druga – przytulna i rozgrzewająca. To jest historia przystawki, którą uwielbiam serwować zawsze wtedy, kiedy chcę, żeby rozmowy toczyły się do późna, a smaki łączyły ludzi.
Składniki
- 1 długa bagietka lub 1 mała ciabatta (ok. 300 g), pokrojona w plastry
- 3 dojrzałe pomidory (najlepiej pomidorki koktajlowe), pokrojone w kostkę
- 2 ząbki czosnku
- 150 g serka ricotta lub koziego sera
- 2 średnie czerwone papryki (do wersji na ciepło)
- 80 g sera feta (do wersji na ciepło)
- Świeża bazylia (garść liści)
- Oliwa z oliwek extra vergine (ok. 4 łyżki)
- 1 łyżka octu balsamicznego lub soku z cytryny (do wersji chłodnej)
- Sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- Płatki chili lub papryczka chili opcjonalnie, do smaku
Przygotowanie
- Nagrzej piekarnik do 200°C (góra-dół). Ułóż pokrojone plastry bagietki na blaszce, skrop z obu stron oliwą i lekko posól. Piecz 6–8 minut, aż będą złote i chrupiące. Po wyjęciu przetrzyj każdy plaster przekrojonym ząbkiem czosnku – to podstawa aromatu.
- Przygotuj wersję chłodną: w misce połącz pokrojone pomidory, 2 łyżki oliwy, 1 łyżkę octu balsamicznego (lub sok z cytryny), posiekaną bazylię, sól i pieprz. Jeśli lubisz pikantne nuty, dodaj szczyptę płatków chili. Nałóż łyżką mieszankę na ciepłe kromki bagietki, dodaj kleks ricotty i podawaj od razu – prostota i świeżość, którą zawsze wspominam jako smak letnich wieczorów.
- Przygotuj wersję na ciepło: papryki przekrój na pół, usuń gniazda nasienne i skrop oliwą. Piecz na blasze obok bagietek (lub na osobnej) przez 20–25 minut, aż skórka się pomarszczy i lekko przypali. Wyjmij, ostudź kilka minut i obierz papryki ze skórki (łatwiej wychodzi po upieczeniu). Pokrój w paski, wymieszaj z pokruszoną fetą, 1 łyżką oliwy, solą i pieprzem.
- Na przysmażone grzanki nakładaj ciepłe paski papryki z fetą oraz niewielką porcję ricotty na wierzch. Ciepła wersja ma tę siłę, że przywołuje wspomnienia domowych kolacji i pachnie oliwą oraz pieczywem z pieca.
- Podawaj obie wersje jednocześnie – niech każdy wybierze swoją opowieść: chłodną, letnią albo ciepłą, przytulną. Udekoruj listkami bazylii i dodatkową kropelką oliwy tuż przed podaniem.
Wskazówka (Story Tip):
Uwielbiam serwować te bruschetty jako duet – ustawiam je na jednej desce: po lewej stronie wersja chłodna, po prawej ciepła. Goście chętnie mieszają smaki: czasem biorą kromkę z ricottą i układają na niej pasek ciepłej papryki – tak powstają nowe historie przy stole. Jeśli chcesz iść dalej, eksperymentuj z dodatkami: podprażone orzechy włoskie do wersji z papryką albo kapary i anchovis do wersji pomidorowej. A Ty – którą wersję wybierasz pierwszą, kiedy przychodzą znajomi: tę chłodną i rześką, czy ciepłą i rozgrzewającą?
