Kiedy byłem dzieckiem, każdy weekend pachniał świeżym pieczywem. Mama wstawała wcześniej, a kuchnia wypełniała się zapachem ciepłego chleba, masła i kawy. Ten przepis to moja próba odtworzenia tamtej chwili – prosty chleb na drożdżach, który robię, gdy chcę, by dom znów brzmiał i pachniał jak bezpieczna przystań. To historia pieczywa, które ratuje leniwe śniadania, towarzyszy piknikom i jest najpiękniejszym dodatkiem do zup w chłodne wieczory.
Składniki
- 500 g mąki pszennej chlebowej (można wymieszać 350 g pszennej + 150 g razowej)
- 320 ml ciepłej wody (ok. 35–40°C)
- 10 g soli (2 łyżeczki)
- 7 g suchych drożdży (1 opakowanie) lub 20 g świeżych drożdży
- 1 łyżka cukru lub miodu (opcjonalnie, przyspiesza wyrastanie)
- 2 łyżki oliwy z oliwek lub roztopionego masła
- opcjonalnie: 1 łyżeczka ziół prowansalskich lub 1 łyżka nasion (słonecznik, siemię lniane)
Przygotowanie
- Do dużej miski wsyp mąkę i sól, wymieszaj suchą łyżką. Jeśli używasz ziół lub nasion, dodaj je teraz.
- W osobnym naczyniu rozpuść drożdże w ciepłej wodzie razem z cukrem lub miodem. Odczekaj 5–10 minut, aż zacznie się pienić (jeśli używasz drożdży suchych, możesz je wymieszać bezpośrednio z mąką i wodą).
- Wlej zaczyn do mąki, dodaj oliwę i mieszaj drewnianą łyżką, aż składniki się połączą. Ciasto będzie klejące – takie powinno być.
- Przenieś ciasto na lekko omączony blat i wyrabiaj 8–10 minut ręcznie (lub 5–7 minut w mikserze z hakiem), aż stanie się elastyczne i gładkie. Jeśli jest zbyt lepkie, dodaj odrobinę mąki – po łyżce.
- Przełóż ciasto do lekko natłuszczonej miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 1–1,5 godziny, aż podwoi swoją objętość.
- Wyjmij ciasto, delikatnie odgazuj je pięścią i uformuj bochenek. Przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub do wysmarowanej formy.
- Przykryj i pozwól wyrastać jeszcze 30–45 minut. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 220°C (z parą: można wstawić na dno brytfannę z gorącą wodą tuż przed wsunięciem chleba).
- Przed włożeniem do pieca nacinaj bochenek nożem – 2–3 ukośne cięcia. Piecz 10 minut w 220°C, następnie zmniejsz temperaturę do 200°C i piecz kolejne 20–25 minut, aż skórka będzie złocista, a przy stuknięciu od spodu usłyszysz pusty dźwięk.
- Wyjmij chleb i ostudź na kratce przynajmniej 30 minut przed krojeniem – wiem, że trudno wytrzymać, ale krojenie gorącego chleba zabiera mu strukturę.
Wskazówka (Story Tip)
Mała tajemnica, którą stosuję od lat: jeśli chcesz uzyskać jeszcze bardziej chrupiącą skórkę, spryskaj chleb wodą tuż przed włożeniem do piekarnika i raz jeszcze po pierwszych 5 minutach pieczenia. A jeśli masz czas – przygotuj zaczyn dzień wcześniej (ostatnie wyrastanie w lodówce) – smak stanie się głębszy, a zapach w kuchni po prostu nie do opisania.
To mój chleb-pomocnik: prosty, niezawodny i zawsze gotowy, by stworzyć wspomnienia przy stole. Przygotowuję go, gdy chcę poczuć dom, zapraszam przyjaciół na długi obiad albo szukam pomysłu na towarzysza do konfitur lub domowego dżemu. Jakie jest Twoje ulubione wspomnienie związane z pieczywem i jaki dodatek do tego chleba wybrałbyś dziś?
