Historia wiosennej frittaty, czyli mój brunch na słono, który pachnie słońcem

Historia wiosennej frittaty, czyli mój brunch na słono, który pachnie słońcem

Kiedy myślę o idealnym brunchu na słono, od razu wracam do pewnego leniwego niedzielnego poranka – słońce przesączało się przez firanki, na blacie stała filiżanka parującej kawy, a ja miałem ochotę na coś prostego, pachnącego ziołami i pełnego sezonowych warzyw. Tak powstała ta frittata: prosta, ale efektowna, doskonała do kategorii na słono – idealna do działu sniadania-i-brunche/na-slono. Uwielbiam ją robić, kiedy mam gości albo kiedy chcę poczuć w kuchni odrobinę wiosny.

Składniki

  • 8 dużych jajek
  • 100 ml śmietanki 18% lub mleka (możesz użyć 2 łyżek jogurtu greckiego dla kwaskowatości)
  • 1 pęczek szparagów (ok. 200 g) lub 1 czerwona papryka pokrojona w kostkę
  • 100 g młodego szpinaku
  • 3 dymki (biała i zielona część), pokrojone w plasterki
  • 100 g koziego sera lub feta, pokruszona
  • 50 g startego parmezanu lub gruyère
  • 2 łyżki oliwy z oliwek + 1 łyżka masła
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • świeże zioła: szczypiorek i koperek lub natka pietruszki
  • opcjonalnie: 100 g wędzonego boczku lub plastry wędzonego łososia do podania

Przygotowanie

  • 1. Rozgrzej piekarnik do 200°C (góra-dół). Przygotuj żeliwną patelnię lub niską formę do tarty o średnicy ok. 24 cm.
  • 2. Przygotuj szparagi: odłam zdrewniałe końcówki i pokrój na kawałki 2–3 cm. Jeśli używasz papryki, pokrój w kostkę. Rozgrzej 1 łyżkę oliwy na patelni i szybko podsmaż szparagi/paprykę przez 3–4 minuty, aż będą lekko miękkie.
  • 3. Dodaj masło i dymki, smaż jeszcze minutę. Dodaj młody szpinak i mieszaj, aż zwiędnie – odstaw warzywa na bok.
  • 4. W misce roztrzep jajka ze śmietanką, solą i pieprzem. Dodaj starty parmezan i połowę pokruszonego koziego sera. Dodaj drobno posiekane zioła (zostaw trochę szczypiorku do posypania).
  • 5. Na tej samej patelni rozgrzej pozostałą 1 łyżkę oliwy (jeśli używasz boczku, podsmaż go wcześniej, a tłuszcz odlej do patelni). Rozłóż podsmażone warzywa równomiernie, wylej masę jajeczną.
  • 6. Smaż na średnim ogniu przez 3–4 minuty, aż brzegi lekko się zetną. Posyp resztą koziego sera.
  • 7. Wstaw patelnię do piekarnika na około 10–12 minut, aż frittata napuchnie, będzie ładnie złocista, a środek przestanie być płynny (delikatnie porusz patelnią – środek może być jeszcze tylko lekko sprężysty).
  • 8. Wyjmij, ostudź 5 minut, posyp świeżym szczypiorkiem i koperkiem. Pokrój na kawałki i podawaj z pieczywem, sałatką lub wędzonym łososiem obok.

Wskazówka (Story Tip): Najlepszy efekt uzyskuję, gdy łączę kontrasty: kremowy kozi ser z chrupiącymi szparagami i świeżymi ziołami. Jeśli planujesz posiłek wcześniej, możesz przygotować warzywa dzień wcześniej i rano tylko wbić jajka – frittata świetnie smakuje też na zimno. A jeśli lubisz ostrość, dodaj szczyptę płatków chili do masy jajecznej.

Ta frittata to dla mnie opowieść o poranku, kiedy nic nie trzeba – tylko dobre składniki i czas na rozmowę przy stole. Pokochasz jej prostotę i to, jak łatwo dostosować ją do ulubionych smaków. Jak Ty lubisz swoje brunchowe frittaty – z boczkiem, łososiem, czy może w wersji wege z dodatkiem pieczarek i koziego sera?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *